O wszystkim (Reklama: ,)

Przecież to szaleństwo. Dlaczego ktoś mógłby chcieć mnie zabić? Właśnie ciemny wzrok Esperanzy stał się przenikliwy. Coś pan ukrywa. Ależ skąd upierał się Decker. Powiedziałem panu wszystko, co mi przyszło do głowy. To niech się pan zastanowi nad takim faktem. Ktoś odjechał ich samochodem. Powiedzmy, że wróci z inną grupą ludzi, żeby dokończyć robotę. Sierżancie, czy pan próbuje mnie nastraszyć? Ustawię policjanta na straży przy pana domu. Decker nigdy nie czuł się tak nagi, jak wtedy, gdy zdjął ubranie i wszedł pod prysznic. Nie chciał już opuszczać swojego domu, jeśli nie było to absolutnie konieczne. Porzucił pomysł ponownego udania się do domu Beth, żeby tam się doprowadzić do porządku. Musiał zadowolić się zimną wodą płynącą z jego prysznica, co było niewielką niedogodnością wobec palącej potrzeby pozbycia się lepkiego uczucia potu i śmierci, które do niego przylgnęło. Trzęsąc się, najszybciej jak mógł, umył włosy i całe ciało. Miał boleśnie nadwerężone mięśnie. Ogolił się prędko. Ostrze podrażniło mu twarz. Włożył mokasyny, spodnie khaki ijasnobeżową koszulę.

(Reklama: , dieta )