O wszystkim (Reklama: wynajem bus體 Warszawa ,)
Mijali juki, pinie i g臋ste zaro艣la si臋gaj膮cych do pasa krzak贸w artemisia, kt贸rych nasiona nabra艂y musztardowego koloru, typowego dla nich we wrze艣niu. Esperanza przez ca艂y czas wskazywa艂 艣lady. Schodzili z Deckerem pomi臋dzy ja艂owcami, po coraz bardziej stromym zboczu. Na dole 艣lady wiod艂y wzd艂u偶 kana艂u, a偶 do obro艣ni臋tej topolami drogi, kt贸r膮 Decker pozna艂 jako Fort Connor Lane. 艢lady sta艂y si臋 niewidoczne, ale na 偶wirze widnia艂y dwa wg艂臋bienia jakby jaki艣 pojazd odjecha艂 szybko. Ten spacer zaj膮艂 nam wi臋cej czasu, ni偶 my艣la艂em powiedzia艂 Esperanza. Kilka razy niewiele brakowa艂o, aby艣my si臋 poprzewracali. Decker przytakn膮艂 czekaj膮c, 偶eby policjant przeszed艂 do sedna. Za dnia. Niech pan sobie wyobrazi, jakie to musia艂o by膰 trudne w nocy. Dlaczego zadali sobie tyle trudu? Niech pan spojrzy na t臋 drog臋. Tutejsze domy s膮 kosztowne. Bardzo oddalone od siebie. 艁atwy cel. Wi臋c dlaczego ci czterej m臋偶czy藕ni przyjechali tutaj, wysiedli z samochodu, i zamiast u艂atwi膰 sobie 偶ycie, zdecydowali si臋 na spacer po najgorszych wertepach, jakie stworzy艂 B贸g? St膮d nawet nie wida膰, czy nad nami s膮 jakie艣 domy. Nie rozumiem, do czego pan zmierza powiedzia艂 Decker. Nie wybrali pana domu przypadkowo. Do niego w艂a艣nie zd膮偶ali. Pan by艂 ich celem. Co?

